BLOG

Comments(1)

Zanim urodziła się Amelka wyobrażałam sobie jak będzie wyglądać, do kogo będzie podobna, jaki pokaże charakterek, a przede wszystkim co będziemy wspólnie robić. Cudowny był okres pierwszych tygodni, ale nie mogłam się już doczekać jakiegoś większego konaktu oprócz spojrzenia lub delikatnego uśmieszku.
Kiedy mała skończyła 4 miesiące postanowiłam, że pierwszą formą zabawy a jednocześnie lepszego stymulowania jej rozwoju będą zajęcia na basenie.

Zajęcia odbywały się raz w tygodniu po 30 min. Na poczatku było oswajanie się z wodą, pluskanie, obmywanie twarzy, pieszczoty, żeby dziecko się nie bało i wiedziało, że nic mu nie grozi. Pod okiem instruktora pływania rodzicie wykonywali z maluszkami różne ćwiczenia w formie zabawy – łapanie zabawek, piłeczek, pluskanie. Z każdymi zajęciami wprowadzane były nieco trudniejsze zadania, mające na celu poprawę i rozwój motoryczny dziecka.
Uważam, że to świetny pomysł na współne spędzanie czasu z maluchem, a przy okazji szansa na zapoznanie malucha z wodą, kontakt z innymi dziećmi, stymulownie rozwoju niemowlaka. Mimo tego, że w wieku 4 miesięcy moja córa jeszcze niewiele rozumiała co się wokół niej dzieje to z okrzyków radości, które czasmi wydawała, można wnioskować, że jej się podobało.
Kurs trwa 3 miesiące, póżniej można się zapisać na następny etap. My niestety przegapiłyśmy sprawę i czekamy, aż się zwolni jakieś miejsce, bo teraz Amelka ma 10 miesięcy i jest już bardziej „świadoma” otaczającego ją świata i pewnie zabawa będzie jeszcze lepsza.


TAGS
×
Categories
Dzieci