BLOG

post cover
Comments(0)

rogale sw marcina banatkiewiczSkąd wzięła się tradycja rogali marcińskich i pieczenia gęsi?

11 listopada to Święto Niepodległości. Ale to też dzień wspomnienia Św. Marcina. Tego dnia w Wielkopolsce tradycyjnie piecze się gęś i zajada rogalami marcińskimi. Skąd wziął się ten zwyczaj i jakie powinny być oryginalne rogale? Sprawdziliśmy!

Św. Marcin wspominany 11 listopada był synem rzymskiego legionisty i gdy dorósł sam także został żołnierzem. To właśnie z tego okresu jego życia pochodzi najbardziej znana o nim opowieść. Św. Marcin miał spotkać na swojej drodze ubogiego człowieka, który był prawie nagi. Podzielił się więc z nim płaszczem żołnierskim. Dlatego został patronem ubogich i żołnierzy.

Jedna z historii o św. Marcinie głosi, że gdy chciano nadać mu sakrę biskupią on tego nie chciał. Ukrył się przed wysłannikiem papieża, ale jego kryjówkę zdradziła swoim gęganiem gęś.

Pieczenie gęsi i rogale na Św. Marcina

To od tej opowieści pochodzi zwyczaj pieczenia gęsi na 11 listopada. Zwyczaj ten dotarł do Polski z Niemiec i jest popularny w Wielkopolsce. Znane jest też przysłowie „Na Świętego Marcina dobra gęsina”. Obok pieczonej gęsi w dzień św. Marcina pieczone są rogale. Dlaczego? Legenda głosi, że gdy św. Marcin przejeżdżał przez Poznań na koniu, koń zgubił podkowę. Miejscowy piekarz znalazł ja i zachwycił się jej kształtem, zaczął więc piec rogale!

Rogale te są robione z ciasta półfrancuskiego, wypełnione nadzieniem z białego maku z dodatkiem orzechów, rodzynek i migdałów. Chociaż tradycyjnie pieczona gęś i rogale nie są może najmniej kaloryczne, to tego dni, czyli 11 listopada z okazji wspomnienia Św. Marcina możne te przysmaki jeść do woli!
źródło:  se.pl
zobacz przepis: Gęś pieczona po polsku
ges faszerowana

Categories
. × ULUBIONE