BLOG

Comments(0)

 Przeczytałam kiedyś taki fajny przepis na roladki, dzisiaj odtworzyłam z pamięci a dopiero jak już były gotowe,  przypomniałam sobie, że te borowki to chyba były obok roladek, a ja je dałam do środka i… wyszło coś naprawdę pysznego 🙂  Jest takie znane powiedzenie… "Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło" – i jeszcze raz przekonałam się, że to się sprawdza 🙂 Kto nie wierzy, niech spróbuje…

Składniki:
2 filety z kurczaka,
1 gruszka (swieża lub z puszki),
15 dag sera pleśniowego (lazur, rokpol),
4 łyżki konfitury z borówek, 
pieprz, sól, 2 łyżki mąki, 2 łyżki masła, 2 łyżki oliwy, pól szklanki wody

 

Filety umyć , osuszyć, przekroić wzdłuż na pół, aby powstały cztery plastry. Rozbić delikatnie mięso, oprószyć solą i pieprzem. Gruszkę obrać, cienko, pokroić na cząstki. Ułożyć na mięsie gruszke, słupek sera i łyżkę borowek. Zwinąć w roladki i spiąć drewnianymi wykałaczkami. Roladki obtoczyć w mące i obrumienić na rozgrzanej oliwie, ułożyć w żaroodpornym naczyniu, podlac sosem z patelni dodając pól szklanki wody. Na każdej roladce ułożyć kawałek masła i wstawić do piekarnika rozgrzanego do ok. 180 stopni na  ok. 15 min i gotowe.

 

 

 

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Roladki można podac jako danie np. z gałeczką ryżu i warzywkiem albo sałatką, ale też, pokrojone w grube plastry są znakomite jako przystawka na zimno. Warto spróbować, smakują naprawdę wybornie :))