BLOG

post cover
Comments(0)

zabkowanieMoja maleńka córeczka kilka dni temu skończyła cztery miesiące. Od urodzenia jest bardzo spokojnym, pogodnym dzieckiem, teraz już przesypia całą noc z krótką przerwą na jedzenie. Płacze właściwie tylko kiedy jest bardzo głodna.
I tak by mogło być dalej, ale… zaczęło się ząbkowanie połączone z temperaturką i katarkiem. A żeby nie było tak łatwo, to dwie starsze gwiazdy mają ospę, przyniesioną oczywiście z przedszkola. Więc mamy szpital w domu, marudzenie, jęki i krzyki w dzień i w nocy, noce nieprzespane,
i dni rozłożone na czynniki pierwsze. A właśnie nareszcie zrobiło się ciepło i najpiękniesza pora na spacery i zabawy na powietrzu. Ale wracając do ząbkowania maluszka i związanych z nim dolegliwosci oraz ślinienia
gryzienia, marudzenia – to chociaż  mam już w tym temacie spore doświadczenie – polecam  przeczytanie dokładnej analizy zagadnienia i wiele świetnych porad dla „początkujących rodziców” (a ja ten czas
wykorzystam na drzemkę po kolejnej nieprzespanej nocy 🙂 ). Życzę dużo cierpliwości i wytrwałości, za które najlepszą nagrodą jest dla nas uśmiech  i widok kolejnej białej perełki w buzi naszej pociechy 🙂

Jak ulżyć maluszkowi podczas ząbkowania?

 Niektóre niemowlęta niemal nie odczuwają skutków wyrzynania się ząbków, ale niestety dla większości maluszków ząbkowanie jest okresem bolesnym i uciążliwym. Jest to spowodowane tym, że otwór kostny, przez który musi się przedostać zawiązek zęba, jest mniejszy niż średnica korony zęba. Wyrzynanie się mleczaków powoduje więc silny napór na sąsiadujące tkanki łączne i kostne, co przyczynia się do powstania bolesnego stanu zapalnego. W konsekwencji dziąsła stają się zaczerwienione, obrzęknięte, bardzo wrażliwe (i to na długo przed pojawieniem się zęba), wskutek czego zwiększa się wydzielanie śliny – ślinotok, a dziąsła bolą i swędzą. Wszystkie te czynniki sprawiają, że nasz aniołek z dnia na dzień zmienia się w marudnego, drażliwego i płaczącego brzdąca! W ostatniej fazie wyrzynania ząbek przebija bardzo ukrwione i unerwione dziąsło, ale od tego momentu zarówno dziecko, jak i my odczujemy wielką ulgę.

Pełne mleczne uzębienie składa się z 20 zębów: 8 siekaczy, 4 kłów i 8 trzonowców. Proces wyrzynania się mleczaków zakończy się około 30. miesiąca życia (2,5 roku). Jeśli więc maluszek ciężko przechodzi okres ząbkowania i wykazuje szereg objawów towarzyszących, powinniśmy poznać kilka cennych metod, dzięki którym będziemy potrafili ulżyć dziecku w tych trudnych chwilach. Wszelkie symptomy towarzyszące ząbkowaniu nie są groźne ani niebezpieczne dla dziecka – to proces czysto fizjologiczny, przez który musi niestety przejść każde niemowlę. Nie powinny być one mylone z żadną chorobą, chyba że występują też inne niepokojące objawy – wówczas należy zwrócić się do lekarza w celu potwierdzenia lub wykluczenia podejrzeń.

Zanim w buzi malucha pojawią się białe perełki, najprawdopodobniej czeka nas kilka ciężkich tygodni, warto więc się do tego należycie przygotować. Pierwsze objawy ząbkowania można zauważyć już w 3.-4. miesiącu życia dziecka (u niektórych niemowląt nawet w 2. miesiącu).

Ból wywołany procesem ząbkowania może powodować u dziecka wiele przykrych i momentami trudnych do zniesienia dolegliwości. Należą do nich: obfite ślinienie, podrażnienie skóry, ból i tkliwość dziąseł, problemy ze snem i zasypianiem oraz ból ucha. Niestety nie ma złotego środka, który jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki usunąłby wszystkie te dolegliwości. Istnieje jednak kilka prostych metod, które pomogą ulżyć maluszkowi w cierpieniu.

SKĄD TYLE ŚLINY?

Pierwszym objawem zwiastującym ząbkowanie jest obfite ślinienie się dziecka. Istnieje też jednak inne wytłumaczenie takiego stanu rzeczy, bowiem w 2.-3. miesiącu życia dziecka ślinianki, które do tej pory były bezczynne, zabierają się ostro do pracy. Ma to przygotować malucha do przyjmowania posiłków stałych w niedalekiej przyszłości. W konsekwencji śliny jest na tyle dużo, że maluszek nie potrafi sobie z nią poradzić – jego mięśnie są jeszcze zbyt słabe, brakuje mu wprawy w koordynacji pracy mięśni twarzy, języka, ust i gardła. Dziecko nie nadąża przełykać śliny, co może powodować krztuszenie i pokasływanie. Nie będzie to jednak trwać wiecznie – gdy maluszek zdobędzie doświadczenie, wszystko wróci do normy.

Jeżeli jednak powodem ślinotoku jest nieuchronnie zbliżające się ząbkowanie, powinniśmy jak najszybciej zastosować śliniaki. Zmieniajmy je kilka razy dziennie, by maluszek miał zawsze czysto i sucho. Zwracajmy uwagę, by ubranko dziecka nigdy nie było mokre ani wilgotne, gdyż może to wywołać u niego dyskomfort, marudzenie i niezadowolenie. Skórę wokół ust i brodę osuszajmy delikatnie chusteczką, ale nie pocierajmy nią, aby nie doszło do podrażnień. W razie zaczerwienienia powinniśmy posmarować buzię dziecka tłustym kremem dla niemowląt, który zabezpieczy ją przed ciągłym kontaktem z wilgocią. Wszystkie czynności pielęgnacyjne tej okolicy wykonujmy delikatnie i ostrożnie. Pamiętajmy, że na podrażnionej skórze często pojawiają się krosteczki, które łatwo zakazić bakteriami lub grzybami lubiącymi wilgoć. Smarujmy je specjalnymi maściami (np. Bepanthen, Linomag).

RĄCZKI DO BUZI…

… i nie tylko rączki. W buzi dziecka ląduje praktycznie wszystko, począwszy od zabawek, klocków czy drewnianej łyżki po pieluszkę tetrową, kocyk i pościel. Maluch robi tak, bo po prostu bardzo swędzą go dziąsła! Podajmy mu więc gryzaki wypełnione żelem, które będzie mógł bezpiecznie gryźć i ssać (można je wcześniej włożyć do lodówki – chłód złagodzi ból, swędzenie, obrzęk). Pamiętajmy, by utrzymywać je w należytej czystości, gdyż bakterie znajdujące się na zabawkach na pewno trafią wraz z nadmiarem połykanej śliny do przewodu pokarmowego dziecka, a to może spowodować np. biegunkę.

Możemy też sami ulżyć maluszkowi, masując mu dziąsła naszym (umytym oczywiście) palcem lub specjalną gumową szczoteczką (do kupienia w sklepach z akcesoriami dla niemowląt). Można również użyć zwykłego jałowego gazika, zamoczonego w przegotowanej wodzie lub nasączonego żelem na ząbkowanie (np. Calgel, Dentinox, Bobodent). Żele te mają działanie przeciwbólowe, znieczulające (zawierają lidokainę), odkażające i przeciwzapalne, więc skutecznie uśmierzają ból i nadwrażliwość dziąseł. Są dostępne w każdej aptece bez recepty. Podczas masażu maluszek na pewno nie będzie protestował, ponieważ nasze zabiegi przyniosą mu natychmiastową ulgę (zwłaszcza jeśli użyjemy żelu).

DLACZEGO ODMAWIA JEDZENIA?

Zarówno ssanie piersi, jak i smoczka butelki może powodować ból rozpulchnionych i obrzękniętych dziąseł. Możemy temu zaradzić, smarując je przed każdym karmieniem żelem na ząbkowanie, który zadziała przeciwbólowo, umożliwiając maluszkowi zjedzenie posiłku. Działanie żelu jest skuteczne, ale nie trwa wiecznie, więc czynność tę będziemy musieli powtarzać kilkakrotnie w ciągu dnia. Możemy także spróbować podać maluchowi mleko za pomocą łyżeczki lub strzykawki bez igły (wstrzykując powoli mleko do buzi dziecka w kierunku policzka).

Jeśli maluszek jada już posiłki stałe i nieźle radzi sobie z mniej rozdrobnionym pokarmem, teraz ponownie może mieć z tym problem i może odmawiać jedzenia. Zachowanie to jest w pełni uzasadnione bólem dziąseł. Może on być spowodowany zarówno ssaniem, gryzieniem, jak i żuciem pokarmu. By poradzić sobie z tym problemem, musimy powrócić do gładkich papek o kremowej konsystencji. Gdy objawy ząbkowania są bardzo nasilone, możemy podawać dziecku posiłki i napoje o temperaturze pokojowej lub schłodzone, ponieważ chłód łagodzi, a ciepło potęguje przykre dolegliwości.

DLACZEGO GORĄCZKUJE?

Gorączka może towarzyszyć ząbkowaniu, ale nie zdarza się to zbyt często. Jeżeli podwyższona temperatura ciała nie przekracza 38°C, to nie powinna być ona powodem do niepokoju. Po przebiciu dziąsła przez nowy ząbek zapewne wszystko wróci do normy. Jeśli natomiast temperatura jest wyższa niż 38°C lub występują inne niepokojące dolegliwości (np. wymioty, kaszel czy biegunka), powinniśmy pokazać maluszka lekarzowi.

PROBLEM ZE SNEM

Dolegliwości związane z wyrzynaniem się ząbków bywają dla dziecka naprawdę przykre i nieprzyjemne. W związku z tym może ono mieć problemy ze snem i zasypianiem. Ból towarzyszący procesowi ząbkowania lekarze przyrównują do bólu zepsutego zęba, domagającego się leczenia lub wyrwania, więc nie dziwmy się, że maluszek co chwilę budzi się z płaczem. Aby temu zaradzić i ulżyć dziecku w cierpieniu, możemy podać mu przed snem paracetamol w czopku lub syropie lub leki przeciwbólowe na bazie ibuprofenu. Pomocne mogą okazać się także: herbatka z melisy, krople doustne Camilia (bez recepty) lub lek homeopatyczny Viburcol (na receptę). Swój wybór warto skonsultować z lekarzem, pod którego opieką znajduje się dziecko.

Najważniejsza jest jednak nasza miłość, cierpliwość i zrozumienie okazywane dziecku. My jako rodzice najlepiej potrafimy ukoić dziecięce smutki i ukołysać do snu nasze rozżalone maleństwa. Maluch potrzebuje teraz naszej uwagi i czułości bardziej niż kiedykolwiek, więc starajmy się dać mu to, czego pragnie, ułatwiając mu w ten sposób przetrwanie tego trudnego etapu.

KIEDY BOLI UCHO

Zdarza się, że maluszkowi dokucza ból ucha – najczęściej dolegliwość ta występuje przy wyrzynaniu się zębów trzonowych. Ból dziąsła, spowodowany wyrzynającym się zębem, promieniuje do policzków i uszu, wywołując ból. Dziecko może wtedy pociągać lub szarpać za ucho, demonstracyjnie pokazując nam, co mu dolega. Jednak takie same objawy obserwuje się przy zapaleniu ucha, więc warto skonsultować się z lekarzem, aby je wykluczyć.

WAŻNE!

  • Podczas ząbkowania należy zwracać szczególną uwagę, aby niemowlak nie uderzył dziąsłami o nic twardego! Poza silnym bólem może to także spowodować bolesne krwiaki, które bardzo łatwo zainfekować.
  • Podczas ząbkowania nie powinniśmy dopuścić do przeziębienia ani innych infekcji, gdyż może to spotęgować i zaostrzyć przykre dolegliwości.

HIGIENA JAMY USTNEJ

Od chwili pojawienia się pierwszego zęba, powinniśmy myć go 2 razy dziennie za pomocą specjalnej silikonowej szczoteczki zakładanej na palec lub za pomocą jałowej gazy, owiniętej na palcu. Zabieg ten pozwoli nam na precyzyjne, dokładne, a zarazem delikatne wyczyszczenie malutkiego ząbka. Do higieny jamy ustnej niemowlaka świetnie nadają się również szczoteczki z miękkimi silikonowymi lub gumowymi wypustkami zamiast tradycyjnego włosia. Nie dość, że umyją ząbki niemowlaka, to jeszcze wymasują jego obolałe dziąsła.

Gdy dziecko stanie się dumnym posiadaczem czterech zębów, powinniśmy kupić mu prawdziwą szczoteczkę. Musimy tylko zwrócić uwagę, by jej włosie było miękkie, a główka malutka. Na rynku dostępne są różne rodzaje szczoteczek i każda z nich powinna mieć podany na opakowaniu wiek dziecka, dla którego jest przeznaczona. Na początku nie powinniśmy używać żadnych past do zębów, gdyż tak malutkie dziecko nie jest jeszcze w stanie jej wypluć.

źródło: mojniemowlak.pl

Categories
Dzieci